|
Okazja tygodnia
|
 |
|
Jak wyglądała młodość najsłynniejszego seryjnego mordercy - kanibala w historii? Co wzbudziło w nim nieludzką żądzę krwi? Czy młody Hannibal budził się w ciemnościach słysząc ryk zarzynanych owiec? Przed Tobą pierwszy rozdział losów Hannibala, historia narodzin potwora. II wojna światowa. Młody Hannibal (Gaspard Ulliel) traci rodziców oraz siostrę. Uciekając z rodzinnej Litwy zajętej przez komunistów dociera do Francji. Tam spotyka niezwykłą Lady Murasaki (Gong Li), która przedstawia mu świat elegancji, nienagannych manier, wyrafinowanej sztuki oraz niecodziennych przepisów. Rozsmakowany w muzyce klasycznej i urzekającej prozie, młody Hannibal zaczyna odkrywać swoją prawdziwą naturę.
Dodatki: (2 płyty) dokumenty o realizacji, wywiady.
Dźwięk: DTS, Dolby Digital 5.1
Obraz: 2,35:1
Dystrybucja: SPI International
|
Wasze opinie o filmie |
|
Skąd się bierze zamiłowanie do chianti, muzyki operowej i ludzkiego mięsa? Jak wyglądał za młodu człowiek, którego na starość musiano trzymać w celi przeznaczonej dla drapieżnika? Dinozaur kina, Dino De Laurentiis wyprodukował właśnie ekranizację najnowszej powieści Thomasa Harrisa o niezwykłym koneserze zbrodni. Fabuła cofa się do dzieciństwa Hannibala. Jest rok 1944. Ród Lecterów zamieszkuje w położonym na Litwie zamku godnym samego Drakuli. Nagle nadlatują niemieckie samoloty, w las wdzierają się radzieckie czołgi. Wojna! W zimnych, zielonoszarych barwach dokonuje się rzeź. Giną rodzice Hannibala, a on sam po raz pierwszy w życiu doświadcza horroru. Trauma tamtych wydarzeń będzie powracać po latach, gdy już jako dojrzały młodzian rozpocznie studia we Francji. W „Hannibalu” Ridleya Scotta, jak w każdym dziele mającym ambicje, gore nie było wiele, ale wszystkie tego typu sceny przerażały. Odgłos wylewających się na bruk wnętrzności Giancarlo Gianniniego to rzecz mogąca się przyśnić w najgorszym koszmarze. W „Po drugiej stronie maski” przemoc i posokę potraktowano w sposób równie oszczędny, a zarazem chirurgiczny. Zobaczymy m.in. pokazane w detalach topienie byłego nazisty albo duszenie liną powodujące przesunięcie się szczęki ofiary, tak że raczej nie jest to film na piątkową randkę. Po obsypanym Oscarami „Milczeniu owiec” co bardziej dociekliwi krytycy wyśmiali tezę o rzekomej oryginalności tego filmu, a zwłaszcza jego bohatera. Lecter nie ma w sobie żadnych odkrywczych cech, a przeciwnie – stanowi zlepek najstarszych archetypów kina grozy. To Drakula z całą jego krwiożerczością i odmiennością, doktor Frankenstein ze swą chęcią dotarcia w eksperymentach do granic ludzkiego poznania, no i oczywiście doktor Jekyll i Mr Hyde, jeśli brać pod uwagę umiejętność mimikry bohatera. Wraz z każdą kolejną częścią stawał się on coraz bardziej odsłonięty, by nie powiedzieć – ludzki. W pierwotnej wersji „Czerwonego Smoka” nakręconej w 1986 roku przez Michaela Manna był wręcz postacią drugoplanową, sprytnym psychopatą o niepoznanym wnętrzu. Jako taki budził strach, także w kolejnej części, gdzie wcielał się w psychoanalityka agentki Clarice Starling. Potem zdarto z niego welon tajemnicy. Scott w swoim filmie już na wstępie pokazał graną przez Gary’ego Oldmana postać przeraźliwego człowieka-słonia, tym samym symbolicznie uczłowieczając nękanego przez niego Lectera. To on był zwierzyną, zmuszoną do wyjścia z cienia i zamordowania w obronie własnej kilku niezbyt moralnych ludzi. Teraz dowiadujemy się, że stał się kanibalem, gdyż jako dziecko doświadczył podobnych zachowań. Mordował w odwecie za to, że zagrożeni głodem niemieccy żołnierze zjedli mu siostrę. Deklarował się jako konseser sztuki prawdopodobnie dlatego, że wychował się w gotyckim zamku. Takich właśnie odpowiedzi na pytanie „dlaczego” udziela „Po drugiej stronie maski”. Młody Hannibal całkiem sprawnie włada też mieczem samurajskim, co idealnie wpisuje się w schemat ekscentrycznego psychopaty. Szkoda tylko, że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Życiorysy prawdziwych psychopatów w stylu Eda Geina na podstawie którego Harris oparł postać Buffalo Billa z „Milczenia owiec”, uczą, że zbrodnia nie bierze się z próżności ani artystycznego przerafinowania. U jej podstaw leżą raczej beznadzieja, niewykształcenie i samotność. Dla kina to niezbyt ciekawe tematy, więc De Laurentiis i jego ekipa muszą je ubarwiać. W efekcie stworzyli film dający się oglądać, ale niestety najsłabszy z całej serii. |
|
Wydanie dvd bardzo fajne szczególnie z tym DTSem!
Film fajny ale ja oglądałem go tylko dla Gasparda. Poza tym film co najwyżej przeciętny! |
|
|
|
Hity z importu
|
 |
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Disneya
|
 |
|