|
Okazja tygodnia
|
 |
|
Rewelacyjny Liam Neeson w filmie opartym na genialnym scenariuszu francuskiego mistrza akcji Luca Bessona ("Leon Zawodowiec", "Nikita"). Czy można wyobrazić sobie coś gorszego niż przysłuchiwanie się porwaniu własnej córki za pośrednictwem telefonu komórkowego? Ten koszmar przeżywa Bryan, były agent służb specjalnych, któremu pozostało bardzo mało czasu, aby wyrwać 17-letnią Kim z rąk bezwzględnego gangu handlującego kobietami. Sytuacja wydaje się beznadziejna, zwłaszcza że Bryan znajduje się w Los Angeles, a jego córkę porwano w Paryżu... Jednak ktoś, kogo przez całe życie szkolono w zabijaniu, będzie wiedział, co zrobić.
Dodatki: z planu, wywiady, o filmie, zwiastuny.
Dźwięk: Dolby Digital 5.1
Obraz: 2,40:1
Dystrybucja: Monolith
|
Wasze opinie o filmie |
|
Najlepszy kawałek kina akcji, jakie widziałem od czasu 'Adrenaliny'. Ryczałem ze śmiechu, słysząc niektóre onelinery Neesona, a za chwilę podziwiałem realizm walk wręcz. Fabuła jest taka, że mniej więcej od piętnastej minuty Liam jest wkurzony i to nie na żarty. Przybywa do miasta zakochanych nie po to, by szukać pocieszenia po połajankach byłej żony ani nie zamierza snuć się po Luwrze. Przybył lać Albańczyków. Od akcji na lotnisku (puk Murzynem w drzwi samochodu!) widać, że ten były agent specjalny nie zamierza tracić czasu na dialogową masturbację z przeciwnikiem. Na wspomniania zdobywa się jedynie podczas zaimprowizowanego w piwnicy przesłuchania złego pana: 'Pobudka! Kiedyś tortury zlecaliśmy firmom zewnętrznym, poza tym w krajach trzeciego świata często następowały przerwy w dostawie napięcia. To był koszmar, niektórym puszczały nerwy i zaczynali odrywać paznokcie. Tutaj będzisz się grzecznie smażyć aż do momentu, gdy minie miesiąc od niezapłaconego rachunku i odetną prąd'. Co ważne, ten wielkolud nie błaznuje jak Statham, tylko bije zupełnie na serio, do tego wcale nie zamierza mrugać do nikogo okiem. Trupów i zniszczonego mienia jest co niemiara. A że scenariusz ma trochę dziur? Dopiero po projekcji łapiemy się, że skoro Murzyn przeżył spotkanie z Neesonem, to powinien był powiadomić kamratów i temu podobne nielogiczności. W trakcie oglądania kompletnie to nie przeszkadza, bo bzdury są przykrywane samą obecnością Neesona. Akcja w domu z czerwonymi drzwiami przypomniała mi o wyczynach McQueena w meksykańskim hoteliku. Neeson nie przejmuje się tym czy strzela komuś w plecy, czy zrobi coś innego niepasującego do kodeksu honorowego zabójcy. Jest genialnym taranem. |
|
W IMDB ocena 8,0, co jak na film tego gatunku to zupełna sensacja :-) |
|
rewelacja |
|
zgadzam się, świetny film. polecam każdemu choć zaznaczam że momentami jest dośc mocny ;-) pozdro |
|
Zgodzę się z Amarotem, że to najlepszy actioner od czasu "Adrenaliny". Neeson ponoć miał dużo frajdy z tej całej bieganiny i strzelaniny. Zawsze go lubiłem, bo jest wiarygodny i w ciężkim dramacie, i w lekkiej komedii, i w westernie. Tutaj bawi się w Bonda i wypada nie gorzej od Craiga w "Quantum of Solace". Sam film zaś góruje nad ostatnią odsłoną przygód 007 równiejszym tempem, ilością ciętych one-linerów i brakiem zbędnego pseudopsychologizowania. Wydał mi się mniej wykalkulowany i efekciarski, za to bardziej efektowny niż "QoS". Neeson miał wziąć udział w planowanym na 2011 sequelu "Uprowadzonej", ale po śmierci żony, Natashy Richardson, podobno wycofał się z projektu. Fanom dobrego, bezpretensjonalnego kina akcji pozostaje czekać na "Adrenalinę 2", którą SPI ma wprowadzić na polskie ekrany w lipcu (to jakaś nowa praktyka - ostatnio mieliśmy w kinach "High School Musical 3", mimo iż dwie poprzednie części debiutowały od razu w telewizji). |
|
Bardzo dobry film sensacyjny. Idąc na seans niespecjalnie wierzyłem, że będzie dobrze. Nie przepadam za Liamem Neesonem, a scenariusze Luca Bessona ostatnimi czasy delikatnie mówiąc bywały "różne". Potencjalnie największym atutem filmu miała być dla mnie uroda Maggie Grace, ale jak się okazało jej rola była raczej szczątkowa. Jakże miłe było więc moje zaskoczenie - otrzymałem film bardzo dobrze nakręcony, Neeson na prawdę ciągnie akcję do przodu, nie ma tu zbędnego szarżowania, ani nieprawdopodbnej zabawy z efektami do której nas Besson przyzwyczaił. Neeson gra Bryana, emerytowanego szpiega, którego ponad 20 lat służby dla kraju doprowadziło do rozwodu z żoną i niemożności oddzielenia życia osobistego od zawodowego. Bryan najbardziej na świecie kocha swoją córkę Kim (Grace), która właśnie obchodzi 17-te urodziny. Świata za nią nie widzi, a jego "emerytalne" życie mocno go mierzi, dlatego szybko ulega namowom starych przyjaciół i dorabia ochraniając podczas koncertu gwiazdę pop.Kilka dni po przyjęciu urodzinowym Kim wyjeżdża ze swoją przyjaciółką do Paryża, pomimo obaw i sprzeciwów ojca. Tam zostaje uprowadzona przez albańską mafię handlarzy kobietami. Bryan ma 96 godzin by odnaleźć córkę i będzie musiał do tego wykorzystać wszystkie swoje umiejętności. Film trzyma w napięciu przez całe półtorej godziny, dostarczając nie lada emocji. Korzystnie wpłynęło też na całość umieszczenie akcji w Stanach Zjednoczonych i Paryżu. Ulice tego miasta nadają specyficznego klimatu całej opowieści. |
|
Film jakby stworzony dla młodego Stevena Seagala. Gdyby nakręcił coś takiego zaraz po "Liberatorze-Under Siege"... Palce lizać. Tymczasem Neeson pokazany jako jankeski mistrz walki wręcz i jeszcze superstrzelec plus nie byle jaki elekronik, no, no... wychodzi bez szwanku z najbardziej nieprawdopodobnych sytuacji, tylko pozazdrościć umiejętności przetrwania, werwy i jednak pewnej dozy szczęścia.
PS. Tak przy okazji pozdrowienia dla Piotra D. z byłej redakcji "Cinemy". Widać, że mimo zlikwidowania, nie da sie ukryć, poziomowo dość jednak amatorskiej "Cinemy" nadal jej cień jest jakby zauważalny na ryneczku. Good. Bo ten wtedy nagły skok cenowy pisemka to było jak to filmowe rach-ciach Neesona ...gwóźdź do ... |
|
|
|
Hity z importu
|
 |
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Disneya
|
 |
|