Cyfrowe marzenia, Historia gier komputerowych i wideo
Import płyt DVD i Blu-Ray, Nienarodzony, Hannibal: po drugiej stronie maski, Spirit duch miasta, Manna
Czarna Seria 8DVD, Radio na fali, Wybór mafii I, II, Blu-Ray: Babylon AD, Sezon na misia 2, U Pana Boga za miedzą
W cieniu chwały, Prawdziwy romans, U pana Boga za miedzą, Gra dla dwojga, Złoty kompas
Speed Racer, Zapaśnik, Teksańska masakra: początek, Najwięksi zbrodniarze
Anatomia hitlerowskiej zbrodni, Transporter 3 2DVD, Informers, Pod powierzchnią, Eden Lake, Uprowadzona
Plan lotu, Dark Water Fatum, Nieproszeni goście, Macbeth, Skrzydlate cienie, Candyman, Amityville
Ślubne wojny, Inju Przebudzenie bestii, Szpital na peryferiach 7DVD, Incredible Hulk, RocknRolla, Złoto dezerterów
Miami Vice, American Gangster 2DVD, Zagubieni I, II, III, Efekt motyla 3, Outlander, Angielska robota, Tatarak, Killshot
Hellboy: Krew i żelazo, Hellboy: Miecz burz, Hellboy kolekcja 2DVD, 13 dzielnica, Tożsamość Bourne'a, Szybko i wściekle 
Wyszukiwarka

Kategorie

Animowane
Dramat
Erotyka
Film Polski
Horror
Komedia
Przygodowe
Science Fiction
Sensacja
Thriller

Nowości
Plan Wydawniczy
Wiadomości


Informacje

koszyk
kontakt
pomoc


10 najlepszych

Okazja tygodnia
Karmazynowy przypływ

okładka

Akcja Ataku klonów rozgrywa się dziesięć lat po wydarzeniach przedstawionych w Mrocznym widmie. W galaktyce zaszło wiele istotnych zmian. Anakin Skywalker (Hayden Christensen), Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) i Padme Amidala (Natalie Portman) spotykają się po raz pierwszy od czasu konfliktu między Federacją Handlową a Naboo - rodzinną planetą Padme. Anakin wyrósł na obiecującego Jedi, ucznia Obi-Wana, który po śmierci swego mistrza Qui-Gon Jina zyskał miano nauczyciela; Padme natomiast zasiada w galaktycznym senacie. Anakin i Obi-Wan otrzymują zadanie chronienia Padme, której grozi śmierć ze strony płatnych zabójców działających na zlecenie ruchu separatystycznego. Między Anakinem i Padme rodzi się uczucie. Oboje czują się rozdarci między poczuciem obowiązku i honorem a osobistym szczęściem i zakazaną miłością. Muszą dokonać brzemiennych w skutki, trudnych wyborów, które wpłyną nie tylko na ich własne losy ale zaważą na przyszłości całej galaktyki...



Dodatki: komentarz audio George'a Lucasa, producenta Ricka McCalluma, twórcy z Industrial Light & Magic Pablo Helmana i innych członków ekipy realizatorskiej.

Dźwięk: Dolby Digital 5.1 EX
Obraz: 2,35:1
Dystrybucja: Imperial

dodaj opinięWasze opinie o filmie
Wyliczę krótko, dlaczego legenda pozostaje legendą: najlepsze efekty specjalne w dotychczasowej historii kina, zwłaszcza niewiarygodna integracja animacji komputerowej i sfilmowanych aktorów; energetyczny bój osiemdziesięcioletniego Christophera Lee z trójką Jedi; wspaniale sentymentalny pocałunek Anakina i Amidali; starcie Jango Fetta z Obi-Wanem w deszczu na samotnej planecie; wykolegowanie z fabuły Jar Jar Binksa; Threepio z wmontowaną głową droida bojowego jako motyw na miarę 'Martwicy mózgu'; nocne miasto i pościgi prawie jak z 'Blade Runnera'. Czego by jeszcze nie dodawać, ogląda się to wszystko rewelacyjnie.
Wiadomo już jakie będą sceny usunięte. Widziałem zdjęcia i najciekawiej zapowiada się Przesłuchanie na Geonosis. Ale ogólnie nie trzeba oczekiwać fajerwerków w tych wyciętych sekwencjach (jak to zwykle bywa z takimi sekwencjami).
W tym filmie wreszcie mamy swoisty ukłon w stronę publiczności, wykonany przez George'a Lucasa. Co krok bowiem natrafiamy w filmie na .... cytaty filmowe , i to cytaty z poprzednich części serii. Czasami pełnią one rolę wyłącznie ozdobników akcji, a czasami stają się zapowiedzią tego, co stanie się w przyszłości, którą znamy już ze Starej Trylogii.
Zdecydowanie lepszy niż I epizod ale to nie to samo co IV, V i VI. Lucas mówił, że chce pokazać to czego nie udało mu się wcześniej pokazać, ale chwilami przedobrzył. Uważam, że tak rozwinięty wątek miłosny był przesłodzony, brakowało tu humoru i tej szczypty złośliwości charakterystycznej dla księżniczki Leji i Hana Solo. Natomiast scena walki Yody i Dooku była fantastyczna!! To było moje ukryte marzenie: zobaczyć Yodę w akcji. Myślę, że przy III epizodzie wszystko już będzie OK.
Dowiedziałam się, że podobno Hayden pali papierosy?! Jak taki wspaniały, boski, cudowny, słodki i jedyny w swoim rodzaju chłopak może robić takie głupstwo?! Ale skoro to jest Jego jedna jedyna wada to mogę Mu ją wybaczyć... :-)
Film na pewno jest lepszy od "Mrocznego Widma", nie ośmielę się jednak twierdzić, że przewyższa którąś z części starej Trylogii.
Na pewno jest lepiej niż w "Mrocznym widmie", jest fajna, logiczna akcja,postaci, zwłaszcza Anakin, są lepiej skonstruowane,scenariusz to prawdziwy film,a nie bajka dla dzieci (nie, żebym cośmiała przeciwko bajkom), ale do"starych "Gwiezdnych Wojen"się nie umywa.Moim zdaniem, najbardziej brakuje nowym filmom dobrze zarysowanej postaci negatywnej,obdarzonej taką siłą przyciągania jaką miał Darth Vader.Ale jak mówię:jest lepiej,anawet dużo lepiej.Jak tak dalej pójdzie to epizod 3będzie się oglądało tak jak stare filmy.
Mnie ta czesc sie podobala najmniej. Normalnie jakbym ogladal "lovestory" z przerywnikami (mam tu na mysli poscig i wyyyymiatajacego Yode). Tak poza tym, to prawie zasnalem w kinie (a mowili mi: nie pij wiecej...) Totalny brak klimatu, film jakby oderwany od reszty. Zastanowila mnie jedna rzecz: czemu Anakin z malego chlopca stal sie roslym mlodziencem a Amidaala sie wcale nie zmienila? Czyzby Anakin uzyl mocy? ;)
ten film jest naprawdę słaby! takie efekty specjalne to już nic nadzwyczajnego, a filmy industrial light&magic po prostu wszystkie wyglądają tak samo! koleś grający anakina to takie drewno że mógłby grać w klanie, natomiast scenariusz dobry dla 12latków. OK - jeden pozytyw - efekty dźwiękowe
Śmieszą mnie wypociny niektórych krytykantów. Jak chcecie świetnych dialogów to idźcie na Ojca Chrzestnego! Czego wyście oczekiwali? Przecież to gwiezdne wojny - równie dziecinne jak epizody IV, V, VI (nie oszukujmy się) to ten sam reżyser ten sam warsztat tylko technologia poszła do przodu, no i fani troszkę wyrośli (czasami mam wrażenie, że z rozumów też). Romans Anakina z Padme robi cały film i daje odpocząć od nawały efektów specjalnych, które ciężko jest zaabsorbować. Myślę że jak drugi raz obejrzę to będzie mi się jeszcze bardziej podobał. Film troszkę nierówny ale fascynujące widowisko i Hayden lepszy niż się spodziewałem - miota się jak na tę rolę przystało, Natalie piękna i seksowna, a Yoda to po prostu najlepszy motyw z całego filmu jego walka jest genialna. Wspaniała bajka.
W AotC rzeczywiscie nie ma zauwazalnych wpadek. Mi akurat takze te ckliwe (ang. maudlin) momenty bardzo sie podobaly, ale zwalam to m.in. na to, ze jedna z moich ulubionych piosenek wszech czasow jest Late Night, Maudlin Street :) Poza tym zupelnie rewelacyjne sa wszelkie walki. Juz w Phantom Menace Neeson i McGregor wywijali niezle mieczami, tutaj dynamizm zostal jeszcze zwielokrotniony. Powalaja efekty specjalne i integracja renderingow ze sfilmowanymi aktorami. W AotC jest wiele smaczkow dla fanow, jest praktycznie powtorzenie (antycypacja) jednej z najlepszych scen z SW, gdy Luke wychodzi przed farme i patrzy na zachod slonca, czemu towarzyszy budzaca sie aria Williamsa. Podobalo mi sie takze, ze w filmie pojawia sie wiele motywow, ktorych nie mozna oceniac na zasadzie dobry/zly.
Pozostaje miec nadzieje, ze w E3 zobaczymy wreszcie sensownych szturmowcow Imperium. Bo dotychczas byli najsmieszniejszymi, godnymi pozalowania postaciami. W calej Trylogii jest chyba tylko jeden moment, gdy szturmowcy kogos zabijaja i mozna powiedziec, odnosza spektakularny sukces. Chodzi oczywiscie o scene z poczatku SW, gdy po wypaleniu drzwi dokonuja laserowej jatki na rebeliantach. Wowczas widz mysli 'Woooo, co za godni szaunku zolnierze' :) Potem faktycznie wrazenie siada. Nigdy tez chyba nie zostaje wytlumaczone, po co ci idioci chodza w tych niewygodnych plastikach (promieni laserowych i tak nie chronia) 8)
Jako fanka starej Trylogii nie strawiłam Mrocznego widma a przy Klonach zdrowo się wynudziłam. Co i tak jest sukcesem. Scena na Kamino bardzo klawa.
Jak na to, że cała saga ma aż 9 części, to sądzę, że doszukamy się jeszcze lepszych i gorszych epizodów. Jak narazie uważam, że jest on o niebo lepszy od I Epizodu, i trochę od Nowej Nadzei, ale jednak nie przebija Impreium i Powrotu. Negatywne komentarze wystawiają jak mi się wydaje ludzie, którzy nie czują tego klimatu. To nie ma być film jakoś "niezwykle awangardowy" czy pouczający dla dzieci. Owszem nie prezentuje on sobą jako sam film jakich wielkich wartości, ale po włożeniu go między poszczególne częsci sagi jest genialny. PO prostu ktoś musi lubić klimat GW, aby móc coś o tym filmie powiedzieć. Co do uwag o to, że fabuła jest zbyt prosta to jednak poszukajcie sobie w sieci scenariusza dla epizodu III a zobaczycie, że wszystko co tu zobaczyliście było niezwykle ważne i dopiero w nim wszystko wyjdzie na jaw. Polecam przypomnieć sobie ten epizod przed pójściem na następny. A teraz jeszcze trochę dla ludzi, którzy jeszcze nie weszli w sagę. Jeżeli macie zamiar się tym zainteresować i chcecie naprawdę chętnie i z ciekawością oglądnąć ten film, to zacznijcie od poprzednich części i to dokładnie w takiej kolejności jak zostały wydane czyli: IV, V, VI, I, II i reszta. Serdecznie pozdrawiam wszystkich fanów GW!!! (P.S. I obyśmy nie weszli do uni, bo będzie z nami tak jak z republiką... ;-)))
Wielka klapa! Przeciez nawet i w science fiction sa pewne granice, które człowiek może łyknąć. Jeśli film przeczy zdrowemu rozsądkowi, to naprawdę jest badziewiem. Pędząc nawet i 100 na godz. trudno sobie wyobrazić, żeby płaszcz i fryzura z lekka powiewały... Te wehikuły pędzą pewnie kilka setek, ale "płaszcz jedi" powiewa dumnie jak flaga Stanów Zjedn. na letnim zefirku... Mnóstwo tego typu stuffu, ale można się pośmiać, jeśli ktoś ma takie poczucie humoru, gdy traci pieniądze...
Tak się długo zastanawiałam nad tym filmem. Czytałam różne recenzje i doszłam do wniosku, że po prostu ten romans trochę nie pasuje do klimatu Gwiezdnych Wojen. Teksty Anakina nie zawsze pasują, a i ten romans jest jakos tak.... nienajlepiej pokazany. Nie jest to raczej wina aktorów. Co mieli w scenariuszu to grali. Moim zdaniem raczej wina jest tych którzy pisali scenariusze. Pomijając ten fakt romansidła który akurat mi nie przeszkadzał, przejde do reszty. Bronie raczej nie odchodziły od pozostałych części SW. Jak zwykle troche denerwijący jest fakt, że np. Jedi jest 2 na całą armię ale i tak wygrywaja i czasem wychądzą z tej walki bez szwanku... To akurat chyba jest już normą, bo nawet w pierwszych (a raczej ostatnich) epizodach tak jest. Zaciekawił mnie jeden z faktów niezgodności w EP.II. Po tej ostatecznej walce Anakin stracił rękę. Kiedy widzimy go w momecie ślubu ma on rękę..... ale jak szpone. Co w tym mnie denerwuje i ciekawi zarazem ? A to, że na tym poziomie na jakim są ludzie (no i inne istoty zyjące w tym czasie), w dobie super pojazdów kosmicznych, prawie doskonałych klonów i tego typu nowoczesnych rzeczy powinni chyba umieć już "odnowić" głupią rękę ?!?! Na tym poziomie to nie powinno być widać że Anakin kiedykolwiek miał coś z reką, a oni wszczepili mu jakąś chole*** "szponę" Ogólnie do romansu nic nie mam. Miło było popatrzeć. Z tego filmu dowiedziałam sie też skąd wzią się ten wójek (kim był dokładniej) u którego mieszkał później Luck. Ogólnie filmy dla mnie był super i tyle.
A czy ktoś jeszcze pamięta, że Lucas robi także gierki? ;-) Piszę o tym, bo niedawno pojawiła się darmowa New Adventures of Zak McKracken, co starszym fanom musi coś mówić. Ta starożytna gra została wskrzeszona, poprawiono jej grafikę i teraz wygląda ślicznie. Jest do ściągnięcia z http://www.gry.wp.pl/core.html?filtr=0,0&x=gra,29,7290,4212#plik4212.
Pierwsza myśl, jaka nasuwa mi się w konkluzji? Z pewnością nie zawiodłem się. Oczekiwałem od filmu, że będzie lepszy od epizodu I, bardziej mroczny i zbliżony do starej trylogii i dostałem to co chciałem, w dodatku z nawiązką. Nie spodziewałem się aż tak wspaniałej walki Yody, tylu nowych maszyn, no i tylu rycerzy Jedi. Wreszcie pokazano czasy ich świetności, w końcu było ich więcej niż trzech (a ten "rekord" należał do "Mrocznego Widma"). Wątek miłosny, aczkolwiek bardziej wyeksponowany i rozwijający się szybciej niż związek Hana i Leii, nie przesądził klimacie filmu i to się chwali. Wszystko zostało precyzyjnie wyważone. Bardzo podobały mi się trzy zalążki czarnych charakterów, narodziny trzech złych postaci. Oprócz Anakina mam na myśli także Boba Fetta i kanclerza Palpatine, pnącego się powoli na szczyt i zapewniającego Aniego o jego niezwykłej mocy. "Atak klonów" jest chyba pierwszym filmem z serii, w którym wyeksponowano tak bardzo Coruscant. Dzięki nocnemu rajdowi Anakina poznajemy lepiej strukturę tej planety-miasta. Ograniczono ma szczęście ilość scen na Naboo - kiedy przypomnę sobie, jak niewinnie wyglądała bitwa na tej planecie w epizodzie I, wśród zielonej trawy i pod błękitnym niebem... Dobrze, że Geonosis przypomina bardziej Marsa niż Tatooine - dzięki temu filmowe planety nie mylą się widzom. Znakomitym posunięciem było też ukazanie morskiego świata ze wspaniałą bazą klonerów. Co by ni powiedzieć, mimo tylu błędów, jakie wychwyciłem i opisałem parę akapitów wyżej, jestem zachwycony filmem. Może dzięki temu, że wynagrodził z nawiązką wszystkie uchybienia "Mrocznego Widma".
Bylem na tym filmie w wersji hiszpanskiej, dlatego moj odbior moze byc nieco inny (cholerny dubbing). Generalnie uwazam, ze byla to najgorsza czesc calej sagi, glownie przez nadmiar i doskonalosc efektow specjalnych (nie podobalo mi sie chociazby ze statki kosmiczne lsnily jakby wyszly wlasnie z myjni). Poza tym widac, ze jest to film masowy dla nieskalanych mysleniem Amerykanow. Wszystko czarne na bialym, zeby czasami ktos nie wyszedl z kina nie wiedzac o co w danym momencie chodzilo. Szczegolnie widac to w postaci Anakina i jego mlodzienczym buncie Brakuje nieco przynajmniej szczatkowej symboliki obecnej w pozostalych czesciach. Poza tym genialnie wpleciona fabula w reszta sagi. Warto zobaczyc ten film dla samego Yody. Szczegolnie jednej sekwencji pod koniec filmu, ale jakiej - nie zdradze tym, ktorzy jeszcze go nie ogladali (ci ktorzy ogladali wiedza o co chodzi :-) ). Czekam z niecierpliwoscia na kolejna czesc.
Szkoda, żeście nie widzieli córeczek George’a Lucasa. Amanta i Kate mają po około 20 lat, a oprócz tego ponad 100 kilo żywej wagi każda. Wyglądają koszmarnie, jak mutantki z filmów s-f. Szkoda, że tatko nie obsadził ich w rolach przedstawicieli obcych ras w „Klonach”…
Od jakiegoś czasu w sieci głośno jest o wydaniu miniserialu animowanego Wojny Klonów na DVD. Czy Ocean dysponuje informacjami czy ten tytuł także i u nas się ukaże. Z tego co wiem premiera ma być w marcu. Z góry dziękuję za odpowiedź
Informowaliśmy/pytaliśmy Imperial o ten serial już kilka miesięcy temu. Na Zachodzie wydaje go przecież 20th Century Fox. Na razie nic jednak nie wiadomo o jego wydaniu w Polsce.
I co to za zachwyty? Jestem fanem "starych" Gwiezdnych Wojen, a co do dwóch nowych to powiem, że - faktycznie - "Atak klonów" jest o niebo lepszy od do granic infantylnego "Mrocznego widma", ale od tej pary o wiele ciekawsza jest seria gier Knights Of The Old Republic na PC. Polecam!
witam, czy na dvd tym ep2 jest jakiś ukryty materiał? a jesli tak to powiedzcie jak do niego się dobrać. (w innych ep1 i ep4,5,6 były ukryte dodatki). pozdro.
Wydanie z czwartą płytką nie bedzie miało miejsca, jako że nowa trylogia ukazuje się w wydaniach dwupłytowych. Jak już- będzie to więc siódma płytka.

Hity z importu
Najciekawsze wydania z Anglii

Nowe "Obłędne ceny"
Przeboje Imperialu w super cenach

Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
Filmy w super cenach

QDVD i inne unikaty
Wycofywane z obiegu tytuły Visionu

Megawyprzedaż Disneya
Disney w super cenach