|
Okazja tygodnia
|
 |
|
Józef Mayer, niegdyś as polskiego wywiadu, dowiaduje się że jego syn Paweł, przebywający w Iraku, zostaje aresztowany w niewyjaśnionych okolicznościach. Mayer wie o tym, że aby pomóc synowi może liczyć tylko na siebie, a wypróbowane metody działania jako agenta służb specjalnych mogą mu pomóc. Rozpoczyna się więc działanie na własną rękę, nie znając żadnych faktów wyrusza na ryzykowną wyprawę. Aresztowanie Pawła doknuje się w tym samym czasie co, przygotowywana na prośbę CIA przez polski wywiad akcja wywiezienia amerykańskich szpiegów z Iraku. Dla Polski jest to sprawa wagi państwowej, więc cóż jest poświęcenie jednego zasłużonego dla kraju człowieka...
Dodatki: o powstaniu filmu, filmografie i biografie aktorów i twórców, teledysk Kayah i Gorana Bregowica, TVP poleca, informacje o Goranie Bregovicu.
Dźwięk: Dolby Digital 5.1
Obraz: 2,35:1
Dystrybucja: Propaganda
|
Wasze opinie o filmie |
|
Koślawe napisy na początku. Kondrat eks szpieg, który wykradł plany z Pentagonu, choć jest chory ('Przekładam śmierć na koniec roku'), wyjeżdża poszukiwać schwytanego w Iraku syna (Pazura młodszy). Szef UOP-u Tadeusz Huk ('Umówimy się na tenisa') pragnie wykorzystać go jako przynętę - a chodzi o odzyskanie trzech amerykańskich agentów, którzy utknęli w Iraku. Na miejscu siedzą Boguś i Lubaszenko, opiekujący się całą operacją. Boguś pojawia się w scenie, gdy podaje Lubaszence kubek z winem - zza głowy świeci mu słońce, dopiero gdy je zasłoni, widać jego twarz. Szefa Mosadu gra Holubek ('Pamiętaj, że czeka tu na ciebie stary Żyd' - mówi do wracającej do Iraku agentki Anny Korcz). Korcz jest dublowana w scenie, gdy musi pokazać do kamery tyłek. Najlepsza scena: Kondrat idzie z gnatem w wyciągniętej ręce ku trzem Irakijczykom; Boguś nadchodzi z odsieczą. Boguś i Lubaszenko siedzą: ten drugi zaczyna nucić melodię ze 'Stawki' - Boguś kończy tatatata. Rozmowy w dzwiękoszczelnej kabinie ('Po co pan krzyczy, przecież nie słyszą nas' - mówi Boguś do Huka, którzy pofatygował się do Iraku). Agenci amerykańscy muszą nauczyć się wymawiania polskich nazwisk, gdy są przemycani autobusem przez granicę. Pomaga im wypicie ćwiartki. 'Co jest do k*** nędzy' - mówi Boguś, wchodzi Lubaszenko, mówi to samo. Boguś: 'Cieszę się, że myślimy tak samo'. Ogólnie Pasikowski wyczerpuje się, brak pamiętnych scen, zaś scenariusz do połowy nudny jak cholera. |
|
Film nie najgorszy, ale mogło być dużo lepiej. Zalety: Mało efektów specjalnych; brak scen typu "Rambo", czy "Rockie"; realizm; całkiem dobra gra aktorów (szczególnie aktora, odgrywającego irakijczyka, który pomagał naszym asom); dosyć dobry scenariusz. No, i to chyba wszystko. Wady: Przede wszystkim strasznie nahalna reklama Warki Strong (kiedy kamera na dobre kilka sekund zatrzymała się na zgrzewce Warki, cała sala buczała). Nie zabrakło też Cameli, RMF FM, czy oczywiście Łódki Bols. Dalej - wątpliwe poczucie humoru ("P...l się, Ćwikliński"). Niektóre wypowiedzi Amerykanów były wręcz niemiłe ("Kiedy się zrobi paradę na głównej ulicy, tylko Polak może się zgubić"). Wkurzyłem się też, kiedy Linda z kolegami ukradł paszporty naszym POLSKIM turystom tylko po to, by ratować tyłki amerykańskim kretynom. |
|
Powala mnie z nóg scena , w której Mayer ( M. Kandrat) z "procką" porywa się na trzech uzbrojonych po zęby irakijczyków !! Oczywiście wychodzi z tego cały. Gdybyśmy mieli 10 takich gieroji to ostatnia wojna w Iraku trwała by znacznie krócej ha,ha,ha i zbyteczna byłaby kilkuset tysieczna armia USA. Strata czasu i pieniędzy, żenada |
|
|
|
Hity z importu
|
 |
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Disneya
|
 |
|