|
Okazja tygodnia
|
 |
|
Arystokrata Lawrence Talbot (Benicio Del Toro) na prośbę Gwen Conliffe (Emily Blunt) - narzeczonej brata, powraca do rodzinnej posiadłości, by pomóc w poszukiwaniach jej ukochanego. Pojednany się ze swym despotycznym ojcem (Anthony Hopkins), Talbot odkrywa, że za zaginięciem brata może stać krwiożercza bestia, która terroryzuje okolicznych mieszkańców. Sprawą interesuje się również Scotland Yard, który wysyła na miejsce swego najlepszego człowieka, podejrzliwego inspektora Amberline'a (Hugo Weaving). Tablot postanawia zgładzić potwora, ale nawet w najczarniejszych snach nie mógłby przeczuwać, jak przerażające przeznaczenie będzie mu pisane.
Dodatki: sceny usunięte i rozszerzone.
Dźwięk: Dolby Digital 5.1
Obraz: 1,85:1
Dystrybucja: TIM Film Studio
|
Wasze opinie o filmie |
|
Ten film ma wszystko oprócz tego za co odpowiada reżyser, czyli klimatu. Świetna muzyka (identyczna jak w Draculi, ale to nie jest zarzut ) piękne zdjęcia , doskonali aktorzy i przyzwoite efekty specjalne ale brakuje tego czegoś ... - niestety moim zdaniem to dyskwalifikuje tą pozycję i sprawia, że film szybko zostanie zapomniany. |
|
muzykę zrobił D. Elfman i trudno go porównywać z W. Kilarem, który napisał muzykę do Draculi! |
|
zamiast słowa identyczna powinienem napisać podobna :) co nie zmienia faktu że było dużo zamieszania wokół muzyki i był to jeden z powodów opóźnienia premiery filmu - chodziło właśnie o podobieństwo do muzyki z Draculi |
|
Nie wiem czego ludzie oczekiwali od tego filmu. Ja nie oczekiwałem niczego dobrego, a wyszedłem z kina bardzo zadowolony. Chyba najlepszy film Joe Johnstona. Dobra atmosfera, stopniowe rozwijanie tematu, świetne zdjęcia no i urokliwa muzyka. |
|
Film ma w sobie urok starych "monster movies" Universalu.Co było zamierzone-widać już po stylizowanej na starą czołówce firmy Universal właśnie.Nawet krwawe momentami ujęcia nie przeszkadzają :). Klimatyczny Londyn, Blackmoor, faktycznie dobra muzyka.... Dla mnie dużo lepszy film niż Dracula Coppoli. Tylko inspektor Amberline "jedzie" do bólu Agentem Smithem-mam wrażenie,że Hugo Weaving będzie miał kłopoty z uwolnieniem się z Matriksa...
Ciekawe czy będzie cześć druga,,zakończenie to sugeruje... |
|
Ten „Wilkołak” zbyt często pachnie „Van Helsingiem” Sommersa. Gotyk przejawia się tu jedynie w dekoracjach; atmosferę już od pierwszych minut rozrzedzają liczne sceny akcji i efekty specjalne. Na szczęście te ostatnie – podobnie jak zgromadzeni przed kamerą aktorzy – są wystarczająco wysokiej próby, by przykuć uwagę widza nawet do tak mizernej, pozbawionej suspensu fabuły. |
|
|
|
Hity z importu
|
 |
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Disneya
|
 |
|