|
Okazja tygodnia
|
 |
|
 |
Latem 1977 roku, emitowana przez amerykańską telewizję seria wywiadów Davida Frosta z Richardem Nixonem zgromadziła przed ekranami rekordową liczbę widzów. Takiego zainteresowania programem publicystycznym nie odnotowano nigdy dotąd w historii amerykańskiej telewizji. Ponad 45 milionów widzów przez cztery dni z rzędu gromadziło się przed ekranami telewizorów w nadziei na poznanie sposobu myślenia człowieka, który po aferze Watergate w niesławie opuszczał urząd prezydenta USA. Słowna potyczka Nixona i Frosta rozpalała umysły obywateli ciekawych tego, czy prowadzącemu uda się przyprzeć byłego prezydenta do muru i uzyskać przyznanie się do winy za nadużycia władzy. Obaj mężczyźni zdawali sobie sprawę jak wiele mają do zyskania lub stracenia - w tej potyczce tylko jeden mógł odejść w glorii chwały. Ich legendarna telewizyjna konfrontacja na zawsze zmieniła oblicze sztuki wywiadu, jak również oblicze polityki, doprowadzając do wyznań, które zaskoczyły ludzi na całym świecie, a być może były zaskoczeniem również dla samego Nixona.
Dodatki: komentarz audio Rona Howarda, dokument o realizacji, prawdziwy wywiad, sceny usunięte, biblioteka Nixona.
Dźwięk: Dolby Digital 5.1
Obraz: 2,40:1
Dystyrbucja: TIM film Studio
|
Wasze opinie o filmie |
|
Gdyby za dwa lata, po zakończonej kadencji, Lech Kaczyński zasiadł na kanapie u Kuby Wojewódzkiego, a ten jakimś cudem tak go omotał, że prezydent przyznałby się do porażki swoich rządów, przekonałbym się zapewne – przy zachowaniu odpowiednich proporcji – co czuli amerykańscy telewidzowie w 1977. Wątpię jednak, czy nawet w takich okolicznościach poczułbym do Kaczyńskiego sympatię. I tu właśnie leży jedyny problem, jaki mam z filmem Howarda – dobrze, że tworzy on przeciwwagę dla powszechnego mitu Nixona jako zła wcielonego, gorzej – że przegina w drugą stronę. Langella gra wyśmienicie, ale Nixon w jego interpretacji jest li tylko ujmującym starszym panem o głębokim, ciepłym głosie, którym przekonująco zapewnia o dobrych intencjach. Ofiarą systemu władzy, w którym pogubił się moralnie („jeśli prezydent coś robi, to nie jest to nielegalne”). Nie do końca to kupuję, za to bez zastrzeżeń łykam całą resztę, łącznie z Frostem Michaela Sheena, mimo paru momentów niemiłego złudzenia, że oglądam pojedynek Blair/Nixon. |
|
Problem z Nixonem jest taki, że był on bardzo dobrym prezydentem, jeśli mowa o dbaniu o interes narodowy. Ostatnio słyszałem tzw. eksperta, który wyliczał ile konkretnych rzeczy udało się mu załatwić. Za jego czasów wzrósł dochód narodowy, Stany bardzo się rozwinęły jako mocarstwo. Ale oczywiście zaraz pada: Wietnam, Watergate. Watergate było tak samo rozdmuchane jak afera rozporkowa. Metody, jakimi posługiwał się Kennedy, to w porównaniu z Nixonem waga ciężka. Czy Watergate miało związek z wojną Yom Kippur, w której Nixon popadł Izrael? To ciekawy temat. W każdym razie sporo wcześniej, zanim zobaczyłem 'Frost/Nixon', czułem pewną sympatię do Nixona, głównie przez to, że uważałem go za zaszczutego bohatera. W filmie genialnie jego niepewność oddaje Langella. 'Dwa miliony budżetu na ten wywiad? Czy my kręcimy Bena Hura?' W dodatkach został umieszczony fragment oryginalnego wywiadu, z którego widać jak wiernie Langella naśladował Nixona. W filmie eksprezydent wcale nie jest poczciwiną. Podpuszczany przez swoich ludzi, chce powrócić 'do akcji'. Genialnie gra Kevin Bacon, który w pierwszym wejściu na ekran gra tak naturalnie, że szok. |
|
|
|
Hity z importu
|
 |
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Disneya
|
 |
|