|
Okazja tygodnia
|
 |
|
Jeden z przysięgłych w procesie o morderstwo powoli przekonuje innych, zamkniętych z nim w sali posiedzeń ludzi, że okoliczności sprawy nie są tak do końca jasne, jak to wydawało się w sądzie.
Dodatki: zwiastun.
Dźwięk: mono
Obraz: 4:3
Dystrybucja: Imperial
|
Wasze opinie o filmie |
|
O co się rozchodzi, czy warto w ogóle oglądać staruszka niedawno kończącego 50 urodziny? Bez wątpienia jest to obraz ponad czasowy. "12 angry men" nie jest produkcją typowo hollywódzką. Nie ma w nim podniosłych dialogów, które zdarzają się tylko w filmach, natomiast 95% akcji dzieję się w 1 pokoju. Panowie dyskutują, oczywiście całej rozmowie z czasem zaczynają towarzyszyć coraz to większe emocje. Oglądane dialogi są do tego stopnia autentyczne, że można by mieć uczucie jakby widz siedział z nimi przy stole nasłuchując.
Produkcja: USA Data premiery: 1957
Reżyseria: Sidney Lumet Scenariusz: Reginald Rose
Gatunek: Dramat sądowy
W rolach głównych:
Henry Fonda: Pan Davis
A o czym to jest? Jest to historia obrad, ławy przysięgłych. Dwunastu mężczyzn spotykających się po raz pierwszy, decyduję o losie pewnego chłopca oskarżonego o zabójstwo. Z początku, cała omawiana sprawa, wydaję się być oczywista. Czy oby na pewno młodzieniec jest winny? W jakim stopniu jednostka może wpłynąć na ogół? Według prawa, ażeby obrady się zakończyły, dwunastu ludzi musi zadecydować jednogłośnie. Winny czy niewinny? Henry Fonda jako uparty intelektualista. Więcej nie zdradzam, jest to sam początek.
Oglądałem "Dwunastu gniewnych ludzi" parę razy, ani razu się przy nim nie nudziłem. W moim odczuciu nie jest on, ani za długi, ani za krótki. Każdy powinien ocenić sam, bo naprawdę warto. |
|
Genialne kino, jeden z tych filmów, którym bez zająknięcia daję 10/10. |
|
|
|
Hity z importu
|
 |
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - ponad 100 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Disneya
|
 |
|