|
Okazja tygodnia
|
 |
|
 |
Max (Olaf Lubaszenko) jest świetnie zapowiadającym się doktorem filozofii. Skromna pensja naukowca i znikome perspektywy na lepszą przyszłość, zmuszają go do poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu. Max pisze prace magisterskie, dyplomowe i licencjackie na zamówienie. Jedną z jego klientek zostaje Stella (Agnieszka Włodarczyk), studentka ostatniego roku pedagogiki. Pozornie prosta sprawa komplikuje się, gdy Max zakochuje się w Stelli, która jest dziewczyną Ramzesa (Cezary Pazura) - zazdrosnego o nią wpływowego gangstera. Stella, jak przystało na prawdziwą, femme fatale, doprowadza do prawdziwego męskiego pojedynku pomiędzy Ramzesem a Maxem. Jednocześnie Ramzes wpada na pomysł podniesienia swoich kwalifikacji. Chce - podobnie jak Max - zostać doktorem filozofii. Zmusza naukowca do poprowadzenia jego doktorantury: napisania pracy na temat paradoksu kłamcy i przygotowania go do egzaminu doktoranckiego. Pochłonięty karierą naukową gangster nie zauważa coraz bardziej w sobie zakochanych Stelli i Maxa...
Dodatki: (2 płyty) komentarz audio Olafa Lubaszenko i Cezarego Pazury, z planu, teledysk "Niby jestem niby nie", jak powstawał teledysk, reportaż z uroczystej premiery, wypowiedzi twórców i aktorów.
Dźwięk: Dolby Digital 5.1
Obraz: 1,85:1
Dystrybucja: Best Film
|
Wasze opinie o filmie |
|
Bardzo mi sie nie podoba, ze nakrecono komedie, w ktorej wystepuje koles nazywajacy sie tak samo jak ja :( |
|
Film jest przecietny. Tak naprawde nie jest zbyt smieszny, calkiem inne wrazenie sie odnosci ogladajac trailery. Jednak rozni sie tym od "Chlopaki nie placza", iz nawet mozna cos z niego wyniesc. A co? Tak wiec: jezli sie chce, to mozna. Uwazam jednak go za film lekki i przyjemny. Przecietny zdjadzacz chleba a zarazem fan "Gulczas, a jak..." i tym podobnych klap bedzie zadowolony. Byc mozne film stanie sie obrazem kultu w takim srodowisku. Mysle ze Lubaszenke stac na lepsza komedie, i powinnien zrezygnowac ( przynajmniej na pare lat) z obsadzania pana Pazury.Ale i tak p.Olaf robi postepy :) |
|
Dosyc dobra gra aktorska a humor bardzo zblizony do "Chlopaki nie placza" i "Poranek kojota". Moim zdaniem minusem jest gra aktora posiadajacego w filmie ksywe "Landryna" oraz nadmierna reklama płynu do szkieł kontaktowych johnson&johnson( czy jak to tam sie pisze :)) |
|
Lubaszenko zaczął robic bardzo kiepskie filmy i nudne. Taki właśnie jest ten film podobnie jak Poranek Kojota, nudny i kiepski. Fabuła, dialogi gra aktorska , po prostu wieje nudą. Dziwi fakt , że Lubaszenko zarobił dwa filmy z wielką klasą "Sztos" i Chłopaki nie płaczą "a dwa następne Poranek Kojota i E=mc2 takie kiepskie. Wypalił się , a może tego za dużo w tak krótkim czasie? Na jego miejscu poczekałbym z nastepnym filmem i dobrze się do niego przyłożył , żeby znowu nie powstał gniot jak ten. |
|
W E-MC2 widzę jedną wielką zaletę - nikt się tym filmem nie wzburzy. Jest to doskonale przeciętna, absolutnie pozbawiona wyróżników historyjka komediowa, w której niektóre gagi działają, inne nie bardzo. Ogląda się to całkiem bez emocji i wychodzi po seansie bez wrażeń (co może być plusem, bo przecież można się było np. wkurzyć i wyjść z wrażeniami negatywnymi). I jeśli ambicją pana Lubaszenki jest kręcenie filmów, które nikomu w niczym nie przeszkadzają i zapomni się o nich po kwadransie, to udało mu się zrealizować plan. Ba, wszedł tym samym do przeważającej większościowo grupy filmowców, który zarabiają na chleb produkując, a nie tworząc. |
|
ludzie! czy w każdym polskim filmie aktorzy muszą zgrywać cwaniaków, bujać się marolami i grantami? mieszkac w domach z basenami i rzucać mięchem na lewo i prawo? to ma być rzeczywistość? Pazura znowu zagrał cwaniaka w skórze ze spluwą, Włodarczykowa standardowo blachare... A komedia? gdzie filmy, jak "Sami swoi" albo "Seksmisja"??? wg mnie tragedia, Lubaszenko, zajmij sie kreskówkami.. |
|
W sumie film fajny jak na wakacyjny seansik przy piffku. Oczywiście mógłby by być lepszy gdyby: wycięto połowę scen z Agnieszką Włodarczyk, a nakręcono więcej z Mirosławem Zbrojewiczem lub Piotrem Siejką (my tu czekamy z panem Stefanem). Reżyser mógłby też sobie darować oczywiste uwagi na temat stanu edukacji. Nic nowego do powiedzenia nie ma, a powtarzanie tego, co wszyscy wiedzą jest nużące. No i kto inny móglby grać rolę Ramzesa. Ja bardzo bardzo lubię pana Pazurę, jest naprawdę świetnym aktorem (ironii brak), ale widzę (i słyszę) go naprawdę za często. Rozumiem że przyjaźni się z reżyserem i świetnie się obaj rozumieją, ale to nie znaczy, że należy katować widzów!!! |
|
Perypetie gangstera który postanawia zdobyć tytuł naukowy doktora. W rolę owego bohatera wciela się znany już wszystkim Cezary Pazura. U jego boku staje Agnieszka Włodarczyk znana z takich filmów jak "Sara" lub serialu "13 posterunek". Tym razem staje się w niewinną , seksowną, pełna uroku studentkę, która nie radzi sobie z napisaniem pracy pisemnej. Akcja nie jest tak bardzo wzbogacona w grę słów lub charakterystyczne polskie gagi , ta pozycja skupia się bardziej na fabule która ma wciągnąć i rozbawić widza. Pozycja godna polecenia fanom kina polskiego. |
|
Kolejny gniot aktorski pana Pazury który chce koniecznie dorównać w twardości Bogusiowi Lindzie jednak nadaje się tylko do tanich sidkomów tj durnowaty 13 posterunek. Jego najlepszą rolą była gra Waldzia w psach oraz nic śmiesznego, rolę twardych gangsterów powinien jednak zostawić lepszym od siebie. Po za tym te jego miny i wyginanie głowy plus grymasy twarzy to nic innego jak nieuadane naśladowanie aktora grającego w filmie "Maska" nie pamiętam jednak jak się pisze jego nazwisko. Oprócz tego fabuła filmu jest bardzo banalna. |
|
Film pojawił się w edycji dwupłytowej. Dodatki jednak nie powalają ani ilością, ani jakością. Na pierwszym dysku mamy luźny komentarz do filmu Olafa Lubaszenko i Cezarego Pazury w którym co ciekawsze anegdoty na temat produkcji przeplatają się z kiepskimi gagami w wykonaniu obydwu panów. Nie dowiemy się z niego niczego konkretniejszego na temat realizacji filmu. Zawartość drugiej płyty robi nieco lepsze wrażenie. Mamy dostęp do reportażu z planu "Na planie E=mc2" (aż 45 minut) przybliżającego kręcenie kilku scen (głównie kluczowych sekwencji w kotłowni). Niestety dokument ten ma formę bardzo surową (kręcony był amatorską kamerą) - jakość obrazu jest słaba, natomiast dźwięku praktycznie nie ma. Jesteśmy jednak w stanie dowiedzieć się z niego jak Olaf Lukaszenko udzielał się po obu stronach kamery. "Reportaż z uroczystej premiery" (10 minut) zabierze nas na oficjalną premierę filmu gdzie będzie można wysłuchać wywiadów z twórcami (Cezary Pazura, Olaf Lubaszenko, Agnieszka Włodarczyk i scenarzysta Robert Mąka). Dodatek "O filmie" także zawiera wypowiedzi Lubaszenko i Pazury. Podzielony jest on na dwie części - w pierwszej reżyser pogłębi genezę filmu, zaś w drugiej filmowy Ramzes opowie o ćwiczeniach na siłowni które zapewniły mu nagły przyrost tkanki mięśniowej. Na koniec pozostaje obszerny zbiór zwiastunów kinowych (5) i spotów telewizyjnych (3) oraz teledysk Pawła Kukiza z utworem "Niby jestem, niby nie". |
|
... że Tyson chce mu odgryźć w czwartej". Bardzo fajna komedia ze smakowitą polską Angeliną Jolie w kolorach blond i noir. Jest naprawdę śmiesznie. Sprawdzona recepta Lubaszenki, realizowana z praktycznie tą samą ekipą co poprzednie jego reżyserskie wycieczki. |
|
|
|
Nowe "Obłędne ceny"
|
 |
|
Import od ręki
|
 |
|
Wielka wyprzedaż trwa - prawie 150 tytułów
|
 |
|
QDVD i inne unikaty
|
 |
|
Megawyprzedaż Warnera
|
 |
|